Poradnik
Jak mierzyć skuteczność e-mail marketingu — metryki, które naprawdę się liczą
W skrócie
E-mail ma najlepszy zwrot z inwestycji w całym marketingu — średnio około 36 do 42 złotych z każdej wydanej złotówki, a w e-commerce nawet 45, wielokrotnie więcej niż reklama w wyszukiwarce czy social media. Ale ten zwrot zobaczysz tylko wtedy, gdy mierzysz właściwe rzeczy. Sam open rate potrafi mylić — patrz na kliknięcia, konwersję i przychód na odbiorcę, pilnuj wypisów i dostarczalności. Pamiętaj też, że automatyzacje generują nieproporcjonalnie duży przychód: bywa, że dają około 40 procent wyników z kilku procent wysyłek. Na Shoperze najłatwiej połączyć wysyłki ze sprzedażą natywnie, z GrowMailem.
Spis treści
E-mail ma najlepszy ROI w marketingu
Zacznijmy od liczby, która ustawia kontekst: e-mail marketing zwraca średnio od około 36 do 42 złotych z każdej wydanej złotówki, a w handlu i e-commerce nawet 45. Dla porównania reklama w wyszukiwarce czy w social mediach zwraca zwykle kilka złotych z jednej. To dlatego e-mail wciąż jest jednym z najbardziej dochodowych kanałów, jakie ma sklep — pod warunkiem, że potrafisz zmierzyć, co realnie działa.
Metryki, które naprawdę się liczą
Raport e-maila potrafi przytłoczyć liczbami. W praktyce warto patrzeć na kilka, które naprawdę mówią coś o wyniku:
Przychód na odbiorcę i moc automatyzacji
Jeśli masz zapamiętać jedną metrykę, niech to będzie przychód na odbiorcę — ile złotych generuje pojedynczy adres na Twojej liście. To ona najuczciwiej pokazuje wartość bazy i skuteczność wysyłek, bo łączy zasięg z realną sprzedażą.
Tu pojawia się ważny wniosek: automatyzacje zarabiają nieproporcjonalnie więcej niż jednorazowe kampanie. W danych rynkowych flows potrafią odpowiadać za około 40 procent przychodu z e-maila, generując go z zaledwie kilku procent wszystkich wysyłek — bo trafiają do właściwej osoby we właściwym momencie. Dlatego mierząc wyniki, patrz osobno na kampanie i osobno na automatyzacje — i inwestuj tam, gdzie przychód na wysyłkę jest najwyższy.
Pułapki pomiaru
Najczęstszy błąd to ocenianie wysyłki po samym open rate. Otwarcia są dziś mniej wiarygodne niż kiedyś (część klientów pocztowych zawyża je automatycznie), a przede wszystkim nie płacą rachunków. Druga pułapka to brak punktu odniesienia — pojedynczy wynik nic nie znaczy bez porównania z Twoją własną średnią i z poprzednimi wysyłkami. I trzecia: patrzenie na wyniki bez kontekstu dostarczalności — świetny CTR na garstce osób, które dotarły do skrzynki, to słaby wynik w skali całej wysyłki.
Pomiar na Shoperze z GrowMail
Cała analityka e-maila jest warta tyle, ile połączenie wysyłki ze sprzedażą w sklepie. Bez tego widzisz kliknięcia, ale nie wiesz, ile realnie zarobiłeś. Tu znów wygrywa natywna integracja: GrowMail działa na danych wprost ze sklepu na Shoperze, więc przychód z wysyłki widać bez sklejania danych z kilku narzędzi. A skoro już mierzysz, wykorzystaj to do testów A/B i lepszej segmentacji — pomiar bez działania to tylko ładny wykres.
Mierz to, co realnie zarabia
Wysyłki połączone ze sprzedażą w Twoim sklepie na Shoperze — przychód z maila widoczny wprost, bez sklejania danych. Natywnie. Start bezpłatny.
Najczęstsze pytania
Jaki jest ROI e-mail marketingu?
Bardzo wysoki jak na marketing: średnio około 36 do 42 złotych z każdej wydanej złotówki, a w e-commerce nawet 45. To wielokrotnie więcej niż reklama w wyszukiwarce czy w social mediach, które zwykle zwracają kilka złotych z jednej. Dlatego e-mail wciąż jest jednym z najbardziej dochodowych kanałów sklepu.
Które metryki e-mail marketingu są najważniejsze?
W e-commerce najważniejszy jest przychód na odbiorcę, czyli ile złotych generuje jeden adres. Obok tego patrz na kliknięcia i konwersję (realna sprzedaż) oraz pilnuj wypisów, skarg na spam i dostarczalności. Open rate traktuj tylko orientacyjnie, bo bywa zawyżany i nie płaci rachunków.
Dlaczego automatyzacje zarabiają więcej niż kampanie?
Bo trafiają do właściwej osoby we właściwym momencie, na podstawie jej zachowania. W danych rynkowych automatyzacje potrafią odpowiadać za około 40 procent przychodu z e-maila, generując go z zaledwie kilku procent wszystkich wysyłek. Dlatego warto mierzyć kampanie i automatyzacje osobno.
Jak mierzyć przychód z e-maila na Shoperze?
Najprościej narzędziem z natywną integracją, które łączy wysyłkę ze sprzedażą w sklepie. GrowMail działa na danych wprost ze sklepu na Shoperze, więc przychód z kampanii i automatyzacji widać bez ręcznego sklejania danych z kilku systemów. To pozwala inwestować tam, gdzie przychód na wysyłkę jest najwyższy.